Są miejsca, do których wraca się regularnie. Nie dlatego, że za każdym razem są inne, ale właśnie dlatego, że wiemy czego się spodziewać.
Orlica jest jednym z takich miejsc.
To jeden z tych szczytów, które idealnie nadają się na krótką, rodzinną wycieczkę — bez długich przygotowań, bez wielogodzinnych podejść, za to z gwarancją przestrzeni i widoków oraz z wisienką w postaci wieży widokowej końcu.
Wieża na Orlicy na tle Lewina, Kudowy, Czech i Karkonoszy … krajobrazowa poezja

Na początek rodzinna wyprawa ...
Wycieczkę zaczynamy jak zwykle — samochodem na parking przy Kamieniu Rubartscha. Stamtąd prowadzi prosta, przyjemna droga na szczyt. Około 40 minut spokojnego marszu w spokojnym tempie. To jedna z tych tras, które pozwalają iść i rozmawiać, rozglądać się, zatrzymywać, wyciągać aparat.
Zimą ten fragment drogi ma w sobie coś wyjątkowego. Drzewa dookoła białe po same czubki, śnieg skrzypi pod nogami, a krajobrazy zapierają dech w piersi.
Zima w górach
Tego dnia wszystko zagrało. Świeży śnieg, lekki mróz, dobra widoczność, mgły! Zima, która w ostatnich latach niestety nie zostaje na długo. Tym bardziej warto było wykorzystać moment.
Takie warunki zawsze oznaczają jedno — dużo materiału wizualnego. Detale w śniegu, kontrasty światła, natura, przestrzeń na szczycie. Każda z tych rzeczy wygląda w kadrze zupełnie inaczej niż jesienią czy latem.
Nie mogło też zabraknąć drona. Zdjęcia z powietrza zimą pokazują Orlicę w zupełnie innej skali — przestrzeń jest wyraźniejsza, spokojna, malarska. Śnieg porządkuje chaos, a krajobraz staje się czytelny i mocny wizualnie.
Zimowa inspiracja
Wycieczka na Orlicę pokazała nam, że zima w naszym regionie to wyjątkowo ulotna chwila.
Ostatnie lata to dowód na to, że śnieg nie lubi utrzymywać się przez dłuższy czas i jedynie w ośrodkach zimowych takich jak Zieleniec czy Czarna Góra można go uświadczyć. Co zrobić, aby ten wyjątkowy klimat zostawić na dłużej?
Zdjęcia oczywiście. Czasami wystarczy poranek lub zachód słońca, światło, śnieg i nic więcej nie potrzeba. Jednak nie zawsze każde zdjęcie ze śniegiem to sztos. Chcesz sfotografować swoją firmę, ale czujesz, że coś jest nie tak? – zaproś profesjonalnego fotografa. Jeśli chcesz to możemy być My, zapraszamy do usług.
Orlica zimą to nie wyprawa ekstremalna. To krótka droga, dobra dostępność i widoki, które za każdym razem przypominają, że czasem wystarczy wyjść na chwilę wyżej, żeby zobaczyć więcej.
I właśnie takie chwile najlepiej zatrzymywać w kadrze.










